cień anioła
                                                Bóg stworzył cierpienie,
                                                      potem dodał nu skrzydła
                                                          z lekkiego eteru i ciszy.
                                                                  Tak powstały anioły.
..

T. Savage ROZMOWY Z SATANISTĄ

2012-05-14 17:19:04, komentarzy: 0

T. Savage


ROZMOWY Z SATANISTĄ


fragment pierwszego rodziału

Szatan przez ostatnie 2000 lat był winiony za całe zło na świecie. Jest kozłem ofiarnym odpowiadającym za wszystkie problemy świata. Za każdą myśl występującą przeciw zasadom i dogmatom ustanowionym przez judeochrześcijańskie społeczeństwo, za każdy czyn, za który jego sprawca nie mógł lub nie chciał przyjąć odpowiedzialności, odpowiedzialnym czyniono Szatana. Były czasy (jeszcze nie tak dawno), gdy sądzono, że chorzy umysłowo są opętani przez Diabła. "To Diabeł sprawił, że to uczyniłem" jest częstym usprawiedliwieniem (lub jego brakiem) dla przestępców i innych niedostosowanych osób, którzy nie potrafią (albo nie chcą) przyjąć odpowiedzialności za swoje czyny.

Szatan był używany do zastraszania ludzi, aby podążali za przestarzałą i niemodną religią. Bez groźby wiecznego potępienia i niekończących się mąk w ogniu piekielnym chrześcijaństwo nie odniosłoby takiego sukcesu, jaki stał się jego udziałem, a Kościół już dawno temu wypadłby z interesu. A jak Kościół traktuje osobę odpowiedzialną za jego długotrwały sukces? Doprawdy bardzo źle.

Sataniści są ostatnią prawdziwą mniejszością. Dyskryminowanie ich (choć nielegalne i sprzeczne z Konstytucją) jest powszechnie akceptowane. Czy w telewizyjnych wiadomościach i talk show�ach, czy w chrześcijańskich ( i świeckich) audycjach radiowych, czy w druku, sataniści mogą być bezkarnie nękani i potępiani. Żadne inne wyznanie nie musi znosić takiego oburzenia i zniewag.

Na następnych stronach, poprzeplatane z moimi osobistymi przemyśleniami, są niektóre rozmowy, jakie przeprowadziłem z chrześcijanami przez BBSa. Przedstawiam je w całości, w niezmienionej (za wyjątkiem błędów ortograficznych) postaci. Było dla mnie wielkim zaskoczeniem (choć może być nim nie powinno), że w naszych rzekomo oświeconych czasach wielu ludzi wciąż wierzy we wszystko, co widzą w takich programach jak "Geraldo" albo przeczytają w żądnych sensacji brukowcach. Niewiedza rodzi lęk, lęk staje się nienawiścią, a nienawiść prowadzi do tego rodzaju okrucieństw, jakie chrześcijanie przez wieki popełniali. Więcej ludzi zostało zabitych w imię chrześcijańskiego Boga niż z jakiegokolwiek innego powodu, ale i tak biedny stary Szatan musi odbierać szturchańce za całe tak zwane zło, jakie jest na świecie.

W tych rozmowach próbowałem rozwiać parę mitów i nieporozumień, jakie narosły wokół satanizmu. Ta książka pokazuje także, w jaki sposób satanizm może być - i jest - częścią codziennego życia. Wszyscy sataniści znajdą na tych stronach coś dla siebie, lecz tymi, którzy odniosą największą korzyść z tej lektury, będzie chrześcijańska większość.

Poglądy i opinie prezentowane w tej książce, jakkolwiek powstały pod silnym wpływem LaVeya i innych, są moimi własnymi i nie reprezentują żadnej oficjalnej organizacji satanistycznej.

Oxnard CA, 28 II XXVIII A.S.

Rozdział I

Czym jest satanizm?

Czym jest satanizm? Wielu ludziom to słowo natychmiast kojarzy się z postaciami w czarnych szatach, ofiarami z ludzi i zwierząt, czarnymi mszami, rytuałami krwi i sporą liczbą innych okrucieństw, tak strasznych, że mózg drży z przerażenia. Te opowieści są z zapałem ujawniane przez żądne sensacji gazety i dbające o oglądalność programy telewizyjne, a ich źródłem są najczęściej oburzeni członkowie Kościoła chrześcijańskiego lub zapłakani neurotycy, którzy idąc za poradą swoich terapeutów postanowili - traktując to jako "krok do uzdrowienia" - opowiedzieć swoje okropne przeżycia w rękach brutalnej sekty satanistycznej w nadziei, że ich odwaga doda sił innym. Te altruistyczne gesty są rzecz jasna nagradzane czekami na pokaźne sumy jako honorarium za występ. Obrazy, jakie ci ludzie malują, są ponure, ale niekoniecznie realistyczne.

Nie jest to satanizm taki, jaki jest dziś praktykowany. O ile nie jestem tak naiwny, by nie wierzyć, że niektóre z rzeczy zwanych "nadużyciami rytualnymi" naprawdę miały miejsce, to większość tych historii jest czystą fikcją propagowaną przez chrześcijan po to, by zaszczepić w społeczeństwie lęk. Kościół wie, że - aby utrzymać przy sobie swoją trzodę i dołączać nowe owieczki do stada - musi ukazywać siebie jako ostatni bastion nadziei w świecie rządzonym przez Szatana i jego spragnione krwi hordy.

Istnieje również przybierający na sile trend wśród psychoterapeutów, którzy poszukując sławy poprzez wywiady lub książki w zasadzie umieszczając w umysłach swoich pacjentów pomysł nadużyć rytualnych. Ci ludzie nie mają żadnych wspomnień dotyczących satanistycznych obrzędów, dopóki nie "przypomni" im tego ich terapeuta. Poprzez użycie nakierowujących pytań i sugestii, podczas gdy pacjent znajduje się w stanie hipnozy, można zaszczepić w nie do końca zdrowym umyśle pacjenta fałszywe wspomnienia "satanistycznych" rytuałów, składania rzeczy w ofierze, molestowania seksualnego i picia krwi. Jedynymi, którzy zdają się wierzyć w te brednie, są liczne komisariaty policji, które pozakładały specjalne grupy zajmujące się tym, co wydaje się być przestępczością powiązaną z satanizmem.

Twierdzą oni, że istnieje międzynarodowy kult satanistyczny terroryzujący nasz kraj. Na dochodzenia w tej sprawie wydano miliony dolarów z naszych podatków. Jako dowody na istnienie tego kultu cytują oni przypadki okaleczania zwierząt, satanistycznego graffiti i oczywiście świadectwa tych, którzy "przeżyli" nadużycia rytualne. Fakt, że nigdy nie znaleziono przekonujących dowodów (takich jak kości ofiar, zakrwawione noże, zakopane ubrania itp.) ani nie oskarżono winowajców, nie powstrzymuje agentów specjalnych od jeżdżenia po kraju i wygłaszania w kościołach, na spotkaniach i wszędzie, gdzie tylko mogą, wykładów na temat niebezpieczeństw związanych z satanizmem. Wymieniają oni listę "znaków ostrzegawczych", które wskazują na zaangażowanie w działalność satanistyczną.

Do "znaków" tych należy słuchanie muzyki heavy-metalowej, noszenie czarnych ubrań, wybuchy agresji, depresje, bezsenność lub koszmary, osłabienie kontaktu z rodziną i przyjaciółmi - i tak dalej. Rodzice mają wypatrywać tych sygnałów i gdy podejrzewają, że ich dziecko może być zaangażowane w satanizm lub okultyzm, powziąć odpowiednie działania (np. donieść o tym policji i szukać natychmiastowej porady psychiatrycznej i religijnej).

Istnieją chorzy ludzie o pokręconej psychice, którzy popełniają te straszne czyny rozgłaszane przez telewizję. Ale te chore jednostki to nie sataniści; nie są oni niczym więcej niż chrześcijańskimi czcicielami "Diabła", którzy dali się zwieść propagandzie Kościoła i potrzebując usprawiedliwienia dla swoich ohydnych czynów znajdują je w obwinianiu za nie kogoś innego, mianowicie Szatana.

Satanista kocha swoje życie i wolność i nie narażałby ich łamiąc prawo. Sataniści nie muszą polować na ofiary, ponieważ można z łatwością znaleźć wiele osób chętnych do uczestniczenia w czymkolwiek, w co chcesz się zaangażować. Prawdziwy satanista (mimo tych wszystkich złośliwych oszczerstw) nigdy nie skrzywdziłby zwierzęcia ani dziecka. Zamiast tego otacza je najwyższym szacunkiem, ponieważ działają one naturalnie i w zgodzie z samym sobą. Nie są motywowane nakazującymi poświęcanie się ideologiami. Nie zostały jeszcze zepsute i oślepione przestarzałym kodeksem moralnym i wsteczną etyką, jaką pewnego dnia narzucą im chrześcijańskie masy zamieszkujące naszą planetę.

Sataniści nie czczą chrześcijańskiego "Szatana". Jest on zaledwie mitem wykreowanym przez biblijnych autorów, aby ich opowieść zyskała trochę dramatyzmu i konfliktu. Większość satanistów, których znam, nie wierzy nawet w Boga, a żaden z nich nie wierzy w ubranego w czerwone majtki, trzymającego widły, rogatego upadłego anioła, rzuconego na wieczność w otchłań piekielną. Jeżeli potrzebne jest pojęcie "Boga", to większość uważa, że jest to dążąca do równowagi siła natury, nie zajmująca się problemami ludzi i ich nieświadoma.

"Jeżeli nie wierzycie w szatana, to dlaczego nazywacie się satanistami?" Dobre pytanie, a oto odpowiedź (a właściwie cały zestaw odpowiedzi - wybierz sobie którąś).

  • Hebrajskie słowo "Szatan" oznacza dosłownie "przeciwnik, oskarżyciel", a my jesteśmy wrogami antyludzkich filozofii i mentalności trzody właściwych dla judeochrześcijańskiej religii. Wszystkie religie, według których wyrzeczenie = uduchowienie, prosperują dzięki brakowi ego w zgromadzeniu. Uśmiercając ego wyznawców, przywódcy religijni mogą mieć kontrolę nad wyznawcami ( a ręce głęboko w ich kieszeniach).
  • Używając imienia szatana (nawet jeśli większość społeczeństwa kojarzy je negatywnie) możemy wstrząsnąć status quo i zaszokować ludzi na tyle, aby zdobyć ich uwagę na wystarczająco długo, żeby posłuchali tego, co mamy do powiedzenia. Nasze społeczeństwo staje się coraz bardziej apatyczne i czasem uderzenie jest jedynym sposobem zdobycia czyjejś uwagi.
  • Chrześcijaństwo wini Szatana za wszystko, co im się nie podoba. Jeżeli ktoś występuje przeciw ustalonemu chrześcijańskiemu porządkowi, mówi się o nim, że jest pod wpływami Szatana Wedle fundamentalistów istnieją tylko dwa rodzaje ludzi: chrześcijanie i sataniści. Czemu więc nie przyjąć imienia z góry nam nadanego?
  • Szatan został opisany w setkach opowieści, przez setki autorów, na setki sposobów. Istnieją jednak pewne cechy przypisywane Księciu Ciemności przez wszystkie te opowieści, łącznie z Biblią. Te najbardziej znane spośród nich to inteligencja, spryt, duma, poczucie humoru, szlachetność, buta, przebiegłość i nade wszystko głębokie poczucie własnej wartości. Czy to jest ktoś, kimś mamy gardzić? Wręcz przeciwnie, te cechy budzą podziw, zwłaszcza gdy skonfrontowane z zazdrosną, mściwą i okrutną naturą Boga, jaka została ukazana w Starym Testamencie. Mając wybierać spośród ich dwóch, znacznie bardziej wolałbym, by mnie kojarzono z Szatanem.
  • Ta nazwa jest przydatna, jeśli chodzi o eliminowanie z naszego grona słabych, a więc niepożądanych, osób. Wielu ludzi chętnie używa imienia Szatana, ponieważ sprawia ono, że czują się szczególnie, lub daje im ono złudne poczucie siły. Myślą oni, że jeśli przyłączą się do nas, to nasza siła przeniesie się na nich. Nastolatki i ci, którzy są zwyczajnie aspołeczni, używają tego imienia, aby zagrać na nosie autorytetom. Nadużywają go, nie uświadamiając sobie, że używając miana satanisty wystawiają się na prześladowanie, nienawiść i na najgorszy rodzaj oszczerstw. Tylko naprawdę silna i pewna siebie osoba potrafi przyjąć to tak oczywiste znamię, jakim jest miano satanisty, i sprawić, by pracowało ono dla niej, nie przeciw niej. Mówiąc krótko, tylko prawdziwy satanista może używać tego imienia i upiecze mu się to.

"Śmierć jest największym wyrzeczeniem" - Anton Szandor LaVey. Satanizm jest uświęceniem życia i osobistego sukcesu zamiast chrześcijańskiej filozofii "Nie będziesz" i samoponiżenia po to, aby uzyskać chwałę, kiedy będziesz już martwy. Sataniści dążą do szczęścia we i sukcesu we wszystkich dziedzinach życia. Idą przez życie śmiało, z wysoko uniesioną głową, niszcząc po drodze to, co jest dla ludzi i religii świętymi krowami i demaskując ich błędność, aby wszyscy mogli ją widzieć.

Satanizm jest czymś więcej niż tylko antychrześcijańską filozofią. Dostarcza także zdrowej dawki dogmatów i rytuałów. Dla wychowanych, jak my, w chrześcijańskim społeczeństwie, rytuał stał się nieodłączną częścią życia. Wielu ludzi pragnie odrobiny zorganizowanej obrzędowości w swoim życiu i satanizm to zapewnia. Większość chrześcijańskich obrzędów (takich jak Boże Narodzenie) jest parodią wcześniejszych obrzędów pogańskich. Każdy student pierwszego roku teologii może zaświadczyć, że Jezus nie urodził się zimą, a jego urodziny są świętowane 25 XII z bardzo prostego powodu. Gdy zdobywczy chrześcijanie przejęli władzę, zauważyli, że łatwiej jest utrzymywać nawróconych (na siłę) w zadowoleniu i pod kontrolą, jeśli zamiast zupełnie znieść ich starą religię, trochę ją tylko zmienią. 25 XII znajduje się podejrzanie blisko przesilenia zimowego, które było ważnym pogańskim świętem.

Indywidualna ludzka wola jest kamieniem węgielnym satanistycznej filozofii. Zdolność rozsądnego rozumowania i dokonywania indywidualnego wyboru jest podstawową cechą satanisty. Zbyt długo religia była używana jako wymówka, aby usprawiedliwić czyny i myśli człowieka. Mówienie :"Wierzę w to, ponieważ jestem chrześcijaninem" lub "Postępuję w ten sposób, bo jestem chrześcijaninem" nie jest niczym innym, jak wygodną ucieczką od myślenia. Używanie religii (lub czegokolwiek innego tego rodzaju) dla usprawiedliwiania swoich działań nie leży w naturze satanisty. Jako sataniści, musimy wciąż pytać siebie: "Dlaczego ja w to wierzę?". Jeżeli nie potrafisz znaleźć lepszej odpowiedzi niż "Ponieważ jestem satanistą", to powinieneś ponownie przemyśleć swoje zdanie na ten temat i być może przewartościować swoje przekonanie, że jesteś satanistą.

Tak jak każda poważna organizacja, satanizm również zawiera w sobie zestaw celów. Jednym z najważniejszych celów satanizmu jest rozwarstwienie. Rozwarstwienie oznacza, mówiąc krótko, że jednostki kończą na takim poziomie osiągnięć i sukcesów, na jaki zapracowały i na jaki zasłużyły ciężką pracą i osobistymi uzdolnieniami. Ludzie nie rodzą się równi! Ten mit musi zostać raz na zawsze odrzucony. Kościół dążył do tego, aby ujednolicić społeczeństwo. Gdy uczyni się ludzi równymi, łatwiej będzie ich kontrolować. Satanista zdaje sobie sprawę z tego, że ludzie nie są równi. Niektórzy rodzą się obdarowani większym talentem i inteligencją niż inni. Pielęgnacja i wykorzystanie tego talentu zdeterminuje poziom osiągnięć, jakie uzyskasz w porównaniu z innymi. Nie oznacza to bynajmniej, że powinieneś porównywać siebie z innymi według ich kryteriów. Ty sam decydujesz, jak wypełniasz zadania, jakie ty sam sobie wyznaczyłeś i musisz to czynić według swoich osobistych standardów. Ocenianie siebie według etyki i moralności ustanowionej przez innych jest dobre dla pozbawionych oryginalności hord, jakie zaludniają naszą planetę, ale nie dla satanisty.

Innym celem satanizmu jest ścisłe opodatkowanie Kościołów. Zbyt długo organizacjom tym dawano w naszym społeczeństwie przywileje. Nie są one niczym więcej jak sprytnie ukrytym biznesem. Reklamują się, sprzedają dobra, uzyskują zyski. Dlaczego miałyby być wolne od płacenia prawowitej części tych zysków państwu, które pozwala, aby ich głupota prosperowała? Gdyby kościoły zostały opodatkowane, dług narodowy zniknąłby w krótkim czasie.

Jest wiele powodów, dla których ktoś może wybrać satanistyczny styl życia, a szczęście jest pierwszym z nich. Jeżeli jesteś zadowolony z drogi, jaką zdecydowałeś się podążać w życiu, jeśli żyjesz według własnych zasad, zamiast ślepo podporządkowywać się przestarzałym koncepcjom moralności innych ludzi, jeśli osiągasz sukces w tym, co sobie wyznaczyłeś, to żyjesz życiem, które z całą pewnością może być określone jako satanistyczne. Niektórzy ludzie przechodzą na satanizm dlatego, że mają dość hipokryzji właściwej dla religii chrześcijańskiej. Nie chcą już dłużej stwarzać pozorów, że podążają za religią, która straciła dla nich jakiekolwiek głębsze znaczenie. Satanizm daje im to, czego nie mogą im dać żadne inne zorganizowane religie - wolność. W satanizmie nie ma zakazów moralnych ani etycznych, poza "nie krzywdź tych, którzy nie zasługują na krzywdę". Nie narzuca się poczucia winy i nie oferuje się potem rozgrzeszenia. Nie prosi się o łaskę i się jej nie otrzymuje. Satanista musi brać na sebie odpowiedzialność za swoje czyny.

Sataniści są z natury samotnikami i większość z nich wybiera unikanie - na tyle, na ile jest to możliwe - kontaktu z masami zamieszkującymi naszą planetę. One wyczerpują nasze siły życiowe. W idealnym przypadku kontakt z nimi powinien być ograniczony do okoliczności, jakie satanista sam wybiera. W zamian satanista lubi otaczać się przedmiotami, które sprawiają mu przyjemność estetyczną. Literatura, sztuka, muzyka - oto towarzysze satanisty.

Dwoma głównymi odłamami współczesnego satanizmu są Kościół Szatana i Świątynia Seta, lecz na świecie istnieją setki mniejszych organizacji. Kościół Szatana został założony 30 IV 1966 przez Antona Szandora LaVeya, a Świątynię Seta założył w 1975 Michael Aquino, były kapłan Kościoła Szatana. Kościół Szatana i jego założyciel są jednak jedynymi, którzy są odpowiedzialni za wyciągnięcie satanizmu z cienia i jego publiczne rozpropagowanie Na temat Kościoła Szatana i LaVeya zostało napisanych wiele książek i artykułów i można je znaleźć w jakichkolwiek lepszych księgarniach i bibliotekach. Niewiele jest dostępnych informacji na temat Świątyni Seta - wolą oni otaczać się nimbem tajemniczości. Na końcu tej książki znajdują się nazwy i adresy różnych satanistycznych organizacji.

« powrót

Dodaj nowy komentarz

Wyszukiwarka

Strony internetowe dla firm - szybko i za darmo!