cień anioła
                                                Bóg stworzył cierpienie,
                                                      potem dodał nu skrzydła
                                                          z lekkiego eteru i ciszy.
                                                                  Tak powstały anioły.
..

Artykuł 3 - Drzewo Życia lipiec 2010

2012-03-26 15:15:45, komentarzy: 0

Artykuł 3 - Drzewo Życia lipiec 2010

 

 

 

 

 

 

 

Wiele o aniołach rozważano, pisano czy dyskutowano, ich charakter, pochodzenie czy misja wiele w człowieku budzą pytań czy wątpliwości. Jednak pośród tych wielu teorii jest i taka, ze anioł nie jest odrębnym bytem a jedynie doskonałą częścią nas samych. Że to człowiek przypisał anioła innemu bytowi uznając siebie, jako człowieka, za gorszą istotę.
Na swój sposób jesteśmy gorsi, ale to tylko pozornie. Lęk przed pycha spowodował, że człowiek wolał wysłać anioły do siódmego nieba niż pozwolił uznać iż człowiek ma w sobie tę samą siłę i moc bo przecież i to samo pochodzenie. W świetle tej koncepcji nasz anioł stróż nie jest oddzielnym bytem ale doskonałą częścią naszego własnego istnienia. Częścią do której każdy z nas pragnie się dostać, pragnie ją pojąć i się z nią zjednoczyć.
Oczywiście dla większości ludzi łatwiej jest zaakceptować anioła jako kogoś kto stoi obok, kto nas obserwuje i kto jest naszym przewodnikiem. Kimś lepszym, czystszym, doskonalszym. Takie myślenie o aniele powoduje jednak, że staje się on nam bardziej obcy, dystansujemy się do niego i trudniej nam korzystać z jego wsparcia czy pomocy. To tak jak z szanowanym i podziwianym przez nas człowiekiem – im więcej mamy podziwu tym trudniej podejść do kogoś takiego ze zwykłą sprawą.
Niezależnie jednak od tego, czy uznamy anioły za byty odległe czy bliskie, za istoty niezależne czy też część nas samych, zasady współpracy są jednakowe. Szacunek, zaufanie, otwartość. Te same czynniki jakie łączą nas z całą resztą świata i które umożliwiają tworzenie zdrowych relacji. Jeśli bowiem zakładamy że anioł jest bytem niezależnym, to łatwo zrozumieć, że trzeba go dobrze traktować by współpraca była owocna, jeśli zaś uznajemy go za część nas to chyba oczywistym powinno być jaki będzie efekt naszych starań, jeśli sami siebie nie cenimy, nie szanujemy i nie mamy do siebie zaufania. Ludzka natura ma tendencje y popadać w skrajności. Albo siebie wywyższa albo poniża względem innych. Anioły uczą nas równowagi. I to niezależnie od tego jaką koncepcję ich istnienia przyjmiemy za tę, w którą chcemy wierzyć.
Dodać jeszcze należy, że sprzeczność tych wszystkich anielskich teorii jest jedynie pozorna. Wynika to raczej z tego, że nasza interpretacja wpływa na widzenie sprawy a nasza wola na kreację świata. Tak więc wysyłając swego anioła do siódmego nieba czynimy to w sposób realny a nie tylko symboliczny, choć symbolika i realność w tym znaczeniu są niemal tożsame. Od nas zatem zależy i tylko od nas czy możemy nawiązać kontakt z naszym aniołem, czy pozwalamy mu mówić i czy słuchamy jego rad.
Anioły przemawiają do nas cały czas tylko to my nie zauważamy lub ignorujemy dawane nam znaki. Podszepty intuicji, słowo zasłyszane po drodze, kolor który przykuł naszą uwagę. Wszystko co spotykamy może być znakiem i kwestia tylko tego czy umiemy to odczytać, a raczej czy chcemy bo umiemy na pewno. Cała wiedza potrzebna nam do odczytania tych wszystkich symboli i znaczeń jest w nas samych. Nie ma w tym żadnej metafizyki czy sztuki, to kwestia szacunku i zaufania. Do siebie samego i do sił które uznajemy: Boga, aniołów, intuicji. Nie ma znaczenia jakim słowem przyjdzie nam to określać, ważne byśmy mieli zaufanie do sił w które wierzymy. I do siebie oraz swoich możliwości. A wtedy jesteśmy w stanie zobaczyć i usłyszeć więcej a przez to przejść swoja Drogą spokojnie i bezpiecznie.
A generalnie to miałam pisać o koncepcji nas jako aniołów z przytoczeniem mitologii gnostyckiej, ale to może następnym razem.

« powrót

Dodaj nowy komentarz

Wyszukiwarka

Strony internetowe dla firm - szybko i za darmo!