cień anioła
                                                Bóg stworzył cierpienie,
                                                      potem dodał nu skrzydła
                                                          z lekkiego eteru i ciszy.
                                                                  Tak powstały anioły.
..

Artykuł 12 - Tylko jeden?

2012-03-26 15:20:09, komentarzy: 0

Artykuł 12 - Tylko jeden?

 

 

No i tu jest bardzo ciekawy grunt i tez bardzo wybuchowy, łatwo bowiem trwając tylko przy jednej tradycji czy teorii walczyć na słowa w obronie tego dogmatu w który wierzymy, jednak warto spojrzeć na sprawę dużo szerzej. Teorii związanych z aniołami samymi w sobie jest ogrom, z innymi istotami duchowymi kolejna tona, dorzućmy do tego interpretacje indywidualne i wszystkie religie i w sumie dostajemy niemal pierwotny chaos. Nie jest łatwo poodgarniać się ze wszystkimi teoriami, jednak moje osobiste doświadczenie mówi mi, że w każdej jest jakieś ziarno Prawdy. Każda tez ma jakieś zafałszowania: czy to celowe czy nieświadome, ot taki niuans o którym warto pamiętać. Nasz opiekun duchowy, Anioł Stróż jak go zwą w tradycji chrześcijańskiej, dla Enka czy Buriata przyjmie formę animalistyczną. Taki człowiek nie użyje słowa anioł, mimo, że na dzień dzisiejszy znane jest im i to pojecie. Czy to umniejsza wartość potęgi tej istoty? w najmniejszym stopniu nie. Ale jednocześnie świat duchowy to nie tylko Anioły i Demony (czyli wg kościoła wszystko co nie jest aniołem jest demonem, no chyba ze mowa o duszy ludzkiej choć i tu zdania są podzielone) ale o wiele więcej innych stworzeń o bardzo różnej konstrukcji energetycznej. Schodząc na ziemię każdy z nas schodzi z jednym aniołem którego ja dla własnych potrzeb określiłam "osobistym". To jest ta istota z która ustaliliśmy nasze doświadczenie, z którą zaplanowaliśmy wydarzenia naszego życia wiedząc dlaczego dokonujemy takich a nie innych wyborów. To Istota która jest przy nas cały czas i niezależnie od tego co robimy, jak żyjemy, będzie obok by nas wspierać pomagać czy wyciągać za uszy jak jest potrzeba. Ale to też Istota która nie pomoże nam omijać bagna które sami sobie zgotowaliśmy, ale będzie obok podając nam dłoń i pomagając przebrnąć przez to wszystko co nas dotyczy. My wraz z narodzinami tracimy pamięć o czasie przed, przynajmniej tę pamięć świadomą. Nie pamiętamy jaki mieliśmy plan i cel a już na pewno nie pamiętamy dlaczego właśnie takie doświadczenia wybraliśmy. Często nim zejdziemy mamy pewne ustalenia z innymi duszami zstępującymi, czasem z innymi istotami duchowymi, a czasem tylko i wyłącznie z naszym osobistym. I choć my nie pamiętamy On zawsze pamięta i jeśli jesteśmy gotowi na wiedzę potrafi uchylić rąbka tajemnicy, choć jest to wiedza najczęściej bardzo trudna i bolesna, szczególnie ze pytanie"dlaczego" człowiek zadaje gdy jest mu ciężko i gdy doświadcza bólu. Bo człowiek to taka egocentryczna natura która wszystko ocenia przez pryzmat "ja" i póki jest dobrze to tylko po marudzi dla zasady, ale gdy coś się psuje to wtedy łapią go rozważania (lub złożeczenia...). No ale wracając do głównego pytania: jeden to minimum, ten jeden z którym się domówiliśmy, w koncepcjach gnostyckich traktowany jest wręcz jako boska cząstka ludzkiej duszy. Wedle tej koncepcji nasz rozwój to nic innego jak zjednoczenie się z tą Istotą. Zresztą dopiero w średniowieczu, gdy pojawiła się koncepcja iż anioły mieszkają w siódmym niebie i nie schodzą na grzeszną ziemię, ludzie definitywnie poodcinali się od anielskiego wsparcia co czasem widzę i dziś. Paradoksalnie najbardziej niezdolne do pomocy człowiekowi anioły widziałam wśród osób najbardziej wierzących (w sensie dogmatycznie) bowiem przez wyuczone dogmaty własną Wolą uniemożliwiały działanie temu w którego tak wierzyły i tak chciały jego pomocy. I tak mamy obraz człowieka wierzącego, religijnego, modlącego się a jednocześnie nie pozwalającego energiom które prosi o pomoc działać, ale nie tylko anioł osobisty nam towarzyszy. Istot duchowych jak wspomniałam jest wiele o wiele więcej niż człowiek jest zdolny sobie wyobrazić a to co nazwano to jedynie jakieś często niefortunne próby oswojenia nieznanego. Osoby mocno zakorzenione w nurtach animalistycznych, najczęściej mają obok siebie również stworzenia duchowe o formach zwierzęcych. Zwierzęta totemiczne współczesnemu człowiekowi towarzyszą rzadko ale to wynika z jego oderwania od ziemi, zaś to ze mu nie towarzyszą wcale nie znaczy, że człowiek nie może korzystać z ich mądrości. Może, ale to zdecydowanie wymaga Woli. Ale ta nasza Wola to klucz do wszelkiego zrozumienia. Z innych opiekunów to oczywiście inni aniołowie. Ich gotowość niesienia ludziom pomocy jest niebywała. Niestety często wzywamy ich a potem nie korzystamy z pomocy która oferują, na szczęście anioły nie mają w zwyczaju się obrażać, zatem nadal cierpliwie pomagają jeśli tylko maja sposobność. Takim moim spostrzeżeniem jest to, że jak ilość otaczających człowieka zwierząt totemicznych najczęściej świadczy o jego świadomości i zrozumieniu ziemi (tak, w mieście łatwo zauważyć szamana, bo towarzyszy mu sporo zwierząt) to ilość otaczających człowieka aniołów wcale nie świadczy o jego pobożności. Co prawda są też teorie dodające prestiżu osobom otoczonym więcej niż jedną anielska opieką, a nawet wartościujące człowieka podług ilości obecnych przy nim aniołów, jednak osobiście uważam, że nie jest to zbyt trafne określanie. prędzej określi to pokorę człowieka względem Wyższej Wiedzy, Energii Źródła, niż cokolwiek innego, bowiem pomoc anielska przychodzi nie z rozkazu ale z pokornego serca. to ze chcemy pomocy to za mało, jeszcze trzeba o nią poprosić i umieć przyjąć. i o dziwo to ostatnie jest dla człowieka wciąż najtrudniejsze. Kolejne istoty towarzyszące człowiekowi i sprawujące opiekę to duchy. Najczęściej są to dusze osób w jakiś sposób bliskich, zmarła babcia, współmałżonek, rodzeństwo, ktoś z kim byliśmy związani emocjonalnie i komu trudno jest nas opuścić póki nie zrozumie ze sami dajemy sobie radę. Lub też w drugą stronę: ktoś kogo my nie chcemy odesłać bo się boimy ze sobie rady nie damy i druga opcja jest zdecydowanie niekorzystna tak dla żywego jak i martwego. Mamy czas na smutek i żałobę, ale potem należy pozwolić duszy odejść, bo im dłużej tu zostaje tym trudniej potem dalej ruszyć. No ale to temat rzeka, może kiedyś i o tym więcej napiszę. Z istot powszechnie towarzyszących człowiekowi jest też rodzaj który trudno jednoznacznie określić jako dobry czy zły. Orszaki astralne to w sumie poważne obciążenie dla człowieka, szczególnie ze im lepszy z nimi człowiek ma kontakt (żywi ich) tym trudniej o kontakt z istotami duchowymi. Istoty astralne to kolejny temat rzeka i jest ich niesamowita ilość a każdego dnia niemal każdy człowiek tworzy jakąś kolejną, nawet sobie z tego sprawy nie zdając. Niektóre z nich potrafią opiekować się swoim człowiekiem, dawać mu rady i chronić od złego, jednak jak z aniołem osobistym tworzymy swojego rodzaju symbiozę, tak astrale w tym przypadku to pasożyty. niektóre w ramach kamuflażu naprawdę sprawiają wrażenie potrzebnych i opiekuńczych bo to gwarantuje im że dalej będziemy ich żywić i nie pozbędziemy się ich. Tak wiec poza aniołem osobistym towarzyszy nam ogrom różnych istot, wiele z nich chce nam pomóc jednak ich motywacje są różne i jeśli bym miała polecać z którą z tych istot najbardziej pielęgnować kontakt to właśnie z osobistym, bo to z nim zeszliśmy na ziemie i to On jest naszym Towarzyszem. Reszta to pomoc dodatkowa, to Wiedza i Mądrość, to Doświadczenie i Potęga, ale nie wszystko jest nam niezbędne byśmy godnie przeżyli swój czas. nasza intuicja, nasze wnętrze, nasza świadomość doskonale potrafi rozróżnić poszczególne głosy, potrzeba tylko dać sobie czasu, nabrać pokory i wsłuchiwać się w te wszystkie wątpliwości i szepty jakie w nas się kryją. Szczególnie, ze choć zeszliśmy na ziemię z konkretnym planem do wykonania nie znaczy to, że całość musimy zagrać wg scenariusza. Mimo pewnych ustaleń scenariusz naszego życia piszemy codziennie i choć pewne doświadczenia nas nie ominą, to z anielską pomocą i wsparciem innych Istot zdolni jesteśmy wybrnąć z największych tarapatów. Warto o tym pamiętać. Nie jesteśmy sami.

« powrót

Dodaj nowy komentarz

Wyszukiwarka

Strony internetowe dla firm - szybko i za darmo!