cień anioła
                                                Bóg stworzył cierpienie,
                                                      potem dodał nu skrzydła
                                                          z lekkiego eteru i ciszy.
                                                                  Tak powstały anioły.
..

AniołStróż o.PIO

2012-02-10 17:40:17, komentarzy: 0

AniołStróż o.PIO

Jedenz Amerykanów włoskiego pochodznia, który mieszkał w Kalifornii,czasami powierzał swemu Aniołowi Stróżowi niektóre wiadomościby przekazał je Ojcu Pio. Pewnego razu po spowiedzi spytał Ojca Pio„Czy on rzeczywiście otrzymał wiadomość od Anioła Stróża?” Ojciec Pio zapytał go: „Co ty myślis? Czy myślisz, ża ja mamsłaby słuch?” Następnie Ojciec Pio powtórzył wiadosmości,które zostały mu przesłane od Anioła Stróża kilka dniwcześniej.


OjciecLino powiedział: „ Prosiłem mojego Anioła Stróża, abyprzekazał Ojcu Pio prośbę o modlitwę dla kobiety, która byłabardzo chora, ale wygląda na to, że nic się nie zmieniło. Kiedyspotkałem się z O.Pio, powiedziałem mu: „ Ojcze, prosiłemmojego Anioła Stróża, aby przyniósł modlitwę w intencjikobiety, która była bardzo chora...czy to jest możliwe, że ontego nie uczynił. A O.Pio odpowiedział: „Czy ty sądzisz, żetwój Anioł Stroż jest nieposłuszny jak ty albo ja?


OjciecEuzebio powiedział: „Miałem zamiar lecieć samolotem do Londynu,wbrew sugestiom Ojca Pio, by nie używać tego środka transportu.Kiedy przelatywaliśmy nad Kanałem (La Manche) potężny huragansprawił, że samolotznalazł się w niebezpieczeństwie. W trakcietego strasznego niebezpieczeństwa modliłem sie nie wiedząc co mamczynić, wysłałem mojego Anioła Stróża do Ojca Pio. Kiedywróciłem do St. Giovanni Rotondo, spotkałem się z Ojcem Pio iusłyszałem od niego: ”Dobrze się czujesz? Czy wszystko jest wporządku?”. Odpowiedziałem wtedy: „Myślałem, że umrę”,świętobliwy ojciecodpowiedział: „ To dlaczego nie jesteśposłuszny?” Odpowiedziałem mu: „Ale ja ci wysłałem mojegoAnioła Stróża... wtedy O.Pio powiedział: „ Na szczęście onprzybył na czas!”


Włoskiprawnik wracał do domu z Bolonii. W jego samochodzie Fiat 1100 byłatakże jego żona i dwójka dzieci. W pewnym mommencie – z powoduwielkiego zmęczenia spowodowanego długą jazdą chciał by ktoś gowymienił. Wtedy poprosił syna Guido by on go zastąpił. Lecz jegosyn nic powiedział, gdyż spał. Po przejechaniu kilku kilometrów - przy bramie Św. Łazarza - sam prawnik też zasnął. Kiedy sięobudził uświadomił sobie, że nie wiele brakowało, by zginął.Gdy zasnął za kierownicą wjechał na tory kolejowe, po którychjechał przez kilka kilometrów. Gdy się ocknął, przeraził siębardzo i zaczął płakać: „Kto prowadził samochód? I jak to sięmogło stać?, ale nikt nie mógł mu odpowiedzieć na te pytania.Giedy siędzący po prawej stronie syn obudził się, powiedział, żespał bardzo mocno. Natomiast jego żona oraz młodsze dziecko bylibardzo zdumieni i nie mogli uwierzyć w to co się stało.Stwierdzili tylko, że on jechał inaczej niż zwykle. Powidzieli, żew pewnym momencie samochód był bardzo bliski zderzenia z drugimsamochodem ale w ostatniej chwili uniknął zderzenia dziękidoskonałemy manwrowi. Droga zakrętu również była inna niżzwykle. Na dodatek jego żona powiedziała: ”Ty byłeś przezdłuższą chwilę w bezruchu i nie odpowiadałeś na nasze pytania”.Prawnik odrzekł, „Nie mogłem odpowiedzieć, bo spałem. Podczasgdy spałem, przejechałem 15 kilometrów. Nie czułem nic, bospałem... ale kto prowadził samochód? Kto zapobiegł katastrofi?”Po kilku miesiącach tajemnica się wyjaśniła. Prawnik pojechał doSt. Giovanni Rotondo. Kiedy tylko Ojciec Pio zobaczył go,powiedział: „Ty spałeś, a Anioł Stróż prowadził twójsamochód.”


Jednaz duchowych córek Ojca Pio szła wiejską drogą do klasztoru, gdzieczekał na nią Ojciec Pio. Był to jeden z owych zimowych dni,wybielonych przez śnieg, po którym nawet ciężko było chodzić.Droga była tak obficie pokryta śniegiem, że kobieta była pewna,iż nie dojdzie na czas do klasztoru, by spotkać się z przełożonym.Pełna wiary powierzyła swój niepokój Aniołowi Stróżowi OjcaPio, by ten powiedział Ojcu, że spóźni się do klasztoru z powodudużego śniegu. Kiedy wreszcie dotarła do klasztoru z ogromnąradością ujrzała, wyczekujęcego za oknem i uśmiechającego siedo niej zakonnika.


Jedenmężczyzna powiedział: "Ojciec Pio często zatrzymywał się wzakrystii i pozdrawiał pocałunkiem swoje duchowe dzieci orazprzyjaciół. Popatrzyłem z zazdrością na tych szczęśliwców ipomyślałem: "Tak bardzo chciałbym być na ich miejscu...jakbardzo są pobłogosławieni!". W 1958 r. w okresie BożegoNarodzenia klęczałem przed Ojcem Pio w trakcie spowiedzi. Następniepopatrzyłem na niego i pełen emocji zapytałem: "Ojcze,dzisiaj jest Boże Narodzenie, czy składając życzenia mogę Ciępocałować"? A On uśmiechając się z niewypowiedzianąsłodyczą, jakiej nie potrafię przelać na papier, powiedział:"Pośpiesz się moje dziecko, nie pozwól mi marnować czasu"!I objął mnie. Pocałowałem Go i jak ptak, pełen radości iniebiańskiego zachwytu, odszedłem. Co mogę powiedzieć na tematpogłaskania głowy?? Za każdym razem, kiedy opuszczałem SanGiovanni Rotondo, pragnąłem, aby Ojciec Pio dał mi znakszczególnego upodobania. Chciałem, aby pogłaskał moją głowę zojcowską czułością. Również chciałbym podkreślić, że nigdynie odmówił mi niczego. Pewnego dnia było bardzo wielu ludzi wzakrystii małego kościółka i Ojciec Vincenzo upominał zsurowością: "Nie popychać, nie potrząsać rękami Ojca Pio!"Smutny pomyślałem: "Tym razem odjadę bez dotknięcia jegorąk." Nie chciałem się jednak poddawać i błagałem mojegoAnioła Stróża, aby powtórzył moje słowa Ojcu Pio: "Ojcze,pragnę Twojego błogosławieństwa i pogłaskania mojej głowy dwarazy,jak zwykle, jeden raz dla mnie, a drugi dla mojej żony".Ojciec Vincenzo wciąż powtarzał:" Nie dotykać OjcaPio...proszę stać daleko!" i wtedy zobaczyłem, że Ojciec Piozbliża się do mnie. Stałem pełen obaw. Uśmiechnął się do mniei pogłaskał mnie dwa razy. Pocałowałem jego rękę. "ChciałbymCię głaskać bardzo wiele razy, bardzo wiele razy..."powiedział do mnie po raz pierwszy,kiedy ja prosiłem Go tylko odwa razy."


Kobietasiedziała na skwerze Kościoła Ojców Kapucynów. Kościół byłzamknięty. Było późno, a ona modliła się myśląc i powtarzającw swoim sercu: "Ojcze Pio, pomóż mi! Aniele Stróżu idź ipowiedz Ojcu Pio, aby mi pomógł, w przeciwnym razie moja siostraumrze"! W pewnym momencie z okna doszedł ją głos Ojca Pio:"Kto mnie wzywa o tej porze? Jaki jest problem"? I kobietaopowiedziała o chorobie swojej siostry. Ojciec Pio w akcie bilokacjiudał się do chorej i ją uzdrowił.


Mężczyznapowiedział Ojcu Pio: "Nie mogę tu często przyjeżdżać iwidzieć Cię. Moja pensja nie pozwala mi, na takie drogie podróże".Ojciec Pio odrzekł: "Kto powiedział,abyś tutaj przyjeżdżał?Masz swojego Anioła Stróża, nieprawdaż? Powiedz mu, czegopragniesz i przyślij go do mnie, a otrzymasz odpowiedź."


KiedyOjciec Pio był młodym księdzem napisał list do swojegospowiednika, w którym wyznał: "kiedy przychodzi noc i zamykamoczy, widzę Niebo, które zjawia się tuż przede mną. Ta wizjadodaje mi odwagi i mogę spać ze słodkim uśmiechem na ustach ispokojnymi myślami, czekając, aż mój mały towarzysz zdzieciństwa przybędzie, by mnie obudzić i modlić się razemsłowami drogimi naszym sercom".


Jednegodnia Ojciec Alessio niosąc listy w ręce, zbliżył się do Ojca Pioi chciał go o coś zapytać, lecz Ojciec Pio nagle mu powiedział:"Nie widzisz, że jestem zajęty? Zostaw mnie w spokoju."Ojciec Alessio odszedł upokorzony. Później Ojciec Pio go zawołałi powiedział: "Czy widziałeś wszystkie te anioły, którebyły blisko mnie? To byli Aniołowie Stróżowie, którzy przynieśliprośby od moich duchowych dzieci. Musiałem odpowiedzieć na ichpotrzeby".


Lekarzzapytał Ojca Pio: "Tak wiele aniołów jest wciąż bliskoOjca. Czy Ojcu nie przeszkadzają?" "Nie",odpowiedział Ojciec Pio, "One są bardzo posłuszne".


Jedenz duchowych wychowanków Ojca Pio powiedział: „Wydaje się, żeOjciec Pio zawsze wysłucha każdego, kto do niego przyjdzie”.Pewnego wieczoru do St. Giovanni Rotundo przybyła grupa przyjaciół.Krótko opisali oni łaski, o które chcieli prosić Ojca Pio ipoprosili swoich Aniołów Stróżów, aby jak najszybciej zaniosłydo niego te prośby. Następnego dnia po Mszy Świętej Ojciec Piozwrócił się do nich: „Nie dajecie mi spokoju nawet w nocy!”Sądząc po uśmiechu Ojca Pio, zrozumieli, że modlitwa ich zostaławysłuchana.


Ktośzapytał Ojca Pio: „Ojcze, czy słyszysz co Aniołowie Stróżemówią do ciebie?” On na to odpowiedział: „ Oczywiście! Czymyślisz, że Aniołowie są tak nieposłuszni jak ty? Przyślij mitu swojego Anioła Stróża!”


Niepisz do mnie, ponieważ nie mogę ci odpowiedzieć. Przyślij do mnieswojego Anioła Stróża a wszystkim się zajmę.


TwójAnioł Stróż doniósł mi coś, co sprawiło, że zrozumiałemtwoją nieufność.


Wezwijswojego Anioła Stróża, aby cię oświecił i prowadził.Otrzymałeś go od Boga w tym celu, dlatego wykorzystaj go!


Jeślimisja naszych Aniołów Stróży jest misją wielką, to misja mojegojest z pewnością większa. Musi on, bowiem, być nauczycielem iwyjaśniać mi inne języki.


Ześlijmi swojego Anioła Stróża – on nie potrzebuje biletu na pociągani nie zdziera butów.

 

AniołStróż jest dla ludzi, którzy żyją samotnie.

 

BiografiaCudaUzdrowieniaDwulokacjaWiedza nadprzyrodzona Zapach świętościLewitacjaWidzeniaAnioł StróżDiabełNowenna Do Błogosławionego Ojca PioRóżańcaModlitwyDziesięcioro przykazań

 

http://www.padrepio.catholicwebservices.com/POLSKA/Guardian_Angel_Polska.htm

« powrót

Dodaj nowy komentarz

Wyszukiwarka

Strony internetowe dla firm - szybko i za darmo!